Jak to się zaczęło? Początek naszej historii

Wiem, że dużo w dzisiejszych czasach blogów tego typu. Nie wiem za to czy mój dotrze do większej publiczności. Chcę, aby był to pamiętnik z remontu domu, bo wiele się udało zmienić. 

Od 2016 roku mieszkaliśmy w bloku. Mniej więcej po dwóch latach, kiedy nasze stado liczyło czterech członków (ja, mąż i dwa psy), zaczęły przychodzić myśli, że fajnie byłoby mieszkać w domu. Oboje mieszkaliśmy w domach. Kupując mieszkanie w bloku wydawało nam się, że będzie lepiej. Bo mniej obowiązków, zamykasz drzwi i nie musisz się o nic martwić. Marzyliśmy, ale nasze marzenia odkładaliśmy na później.

W zeszłym roku, całkiem przypadkiem znaleźliśmy ogłoszenie o sprzedaży domu, w dzielnicy gdzie wcześniej mieszkaliśmy. Ja wiedziałam, że chętnie bym tam wróciła. Bo cisza, spokój, blisko do dworca kolejowego... Zdecydowaliśmy, że jedziemy obejrzeć dom. No i wpadliśmy jak śliwka w kompot :D

Negocjacje co do ceny i inne tego typu sprawy. Ostatecznie w marcu podpisaliśmy umowę przedwstępną. I zaczęło się... Okazało się, że jest sporo nieuregulowanych spraw dotyczących działki. Sprawy ciągnęły się do końca 2019. W styczniu udało się podpisać akt notarialny i od tego czasu staliśmy się szczęśliweymi posiadaczami pieknego domku, wybudowanego w latach 60tych.

Zaczęła się batalia na budowie. Niestety koronawirus wszedł nam w paradę, choć już wcześniej wiedzieliśmy, że będziemy musięli sobie poradzić bez ekip remontowych. Prace trwały od lutego do maja. Z końcem miesiąca wprowadziliśmy się do naszego nowego gniazdka!

Szczegóły naszych działań będę Wam tutaj pokazywać :)

Oprócz domu, wnętrz, chcę tutaj pokazywać trochę treści lifestylowych i związanych z rekodziełem. Nie czaruję, że będę publikować regularnie, co tydzień. Raczej raz, dwa razy w miesiącu :)


Komentarze